Namaszczanie olejami – KROPLE DESZCZU

Otoczona  i wysmarowana cudownymi olejkami eterycznymi dzielę się z Wami moimi odczuciami z kursu aromaterapii u Małgosi Kronenberg. Małgosia to doświadczona aromaterapeutka, która pracuje na olejkach bardzo wysokiej jakości Young Living.

Namaszczanie olejami – dlaczego właśnie ta technika?

Przywracanie równowagi ciała i umysłu w sposób naturalny to moja pasja.  Namaszczanie olejami polega na odpowiedniej aplikacji na ciało specjalnie dobranych, wysoko skoncentrowanych esencji terapeutycznych z wykorzystaniem odpowiednich technik ich rozprowadzania.

Technika Krople Deszczu w zrównoważony sposób wykorzystuje cenne olejki poprzez:

– delikatny masaż  stóp  (wykonywanie namaszczania wzdłuż meridianu kręgosłupa)

– namaszczanie pleców (wykonywane jest poprzez podawanie olejków na skórę wzdłuż kręgosłupa, połączone z bardzo ciekawymi technikami masażu)

Moje wrażenia 🙂

Było to moje pierwsze spotkanie z Małgosią. Zdecydowałam się na kurs u niej, ponieważ podobnie jak ja Małgosia zajmuje się terapią dźwiękiem (tylko ma w tej dziedzinie już 10 letnie doświadczenie).  Ukończyłam już wiele kursów i różnego rodzaju szkoleń. Nauczyłam się wydawać pieniądze na to, co mnie naprawdę interesuje i wierzę w skuteczność działania. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, iż w tak krótkim czasie mogę się nauczyć tak wiele. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w piątkowy wieczór zostałam otoczona cudownymi esencjami i wspaniałym dotykiem Olki (uczestniczyła razem ze mną w kursie – masażystka Lomi Lomi). Masaż rozpoczął się od stóp. Było to delikatne wprowadzenie i przyzwyczajenie ciała do zapachu. Następnie Olka przeszła do pleców. I tutaj już odpłynęłam.

Czy wiecie jak szybko działają olejki? Już po 5 minutach wdychania i wcierania znajdują się w naszym krwioobiegu. Dotleniają w ten sposób nasz organizm mocą natury zatrzymaną w tych małych kropelkach.

W technice tej każdy olejek ma swoją kolejność. Następny wzmacnia działanie poprzedniego! Czy to nie genialne? Dodatkowo dla każdego z nich przewidziane są odpowiednie ruchy. Jest nawet część dowolna, w której można sobie zażyczyć olejku, którego najbardziej potrzebujemy w danej chwili. U mnie był to olejek na kreatywność.

Gdy już moje plecy otrzymały swoją dawkę przyjemności, Olka przeszła do barków, szyi i głowy. I to była kropka nad i. Błogi stan w którym się znalazłam, długo nie dał ruszyć mi się z miejsca.

Wspomnę jeszcze o mierzeniu wzrostu. Okazało się, że w trakcie masażu kręgosłup wydłużył się o jakieś 1,5 centymetra. Nie wiem jak to jest z innymi masażami, ale to też zastanawiające…

Kochani zapraszam do swojego gabinetu w Nowej Wsi na przygodę z aromaterapią. Ze względu na wysoką jakość esencji nie są to zabiegi tanie. Jednakże dla pierwszych osób cena promocyjna 130 zł.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *