BAŃKI – sposób na podniesienie odporności

Skąd u mnie tak ogromne zainteresowanie bańkami? Gdy wciąż walczysz z ciągłymi przeziębieniami, katarami i innymi chorobami związanymi z odpornością zaczynasz szukać. Dla mnie motywacją stały się moje dzieci, a mąż przy okazji też się załapał :).  To dla nich wciąż poszukuję i doświadczam kolejnych terapii. Jedne rzeczy okazują się bardziej skuteczne inne mniej. Czas i upodobania weryfikuje rzeczywistość. Muszę przyznać, że to co jest niezmienne i zadziwiające w swojej skuteczności to bańki. Metoda ta ma już ponad 5000 lat i jest znana w wielu kulturach na całym świecie. Chociaż kształt baniek uległ zmianie to zasada działania jest niezmienna. O stawianiu baniek nie usłyszycie zbyt często od lekarza czy farmaceuty – jest dla nich nieopłacalna.

Jak to działa?

Przekrwienie miejscowe spowodowane zabiegiem stawiania baniek, którego celem jest rozszerzenie naczyń, pobudza przemianę materii i sprzyja szybszemu wydalaniu szkodliwych substancji, będących przyczyną bólów i skurczy. Miejscowe wynaczynienia krwi, a w konsekwencji – krwiaki  o silnym działaniu uaktywniają siły odpornościowe organizmu.

Wiele osób odczuwa lęk przed ogniem i oparzeniami. Wspomnienia z dzieciństwa nie są zbyt przyjemne. W takim przypadku świetnie sprawdzają się bańki z pompką. Takie bańki moje dzieci uwielbiają. Można je zrobić zawsze i wszędzie. Po zdjęciu baniek nacieram dzieciaczki maścią rozgrzewającą i rano  budzą się w o wiele lepszej formie. Ważne jednak jest aby je stawiać już przy pierwszych objawach przeziębienia. W przypadku gdy choroba już się rozhula, na efekt terapeutyczny trzeba poczekać. Baniek nie stawia się również w przypadku gorączki powyżej 37 stopni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *