Między myślami, emocjami i czynami…

Czy znasz to ten stan kiedy tumany myśli przelatują przez twoją głowę? Jedni nad tym panują za pomocą różnorodnych technik medytacyjnych, sportu, jazdy na motocyklu itp., a inni pozostawiają je nieokiełznane. Robią sobie one co chcą. Swawolnie skaczą z tematu na temat, zagłębiają się w jakieś nierealne historie, powodując przez to wewnętrzne rozdrażnienie i złe samopoczucie. Umysł to wielki dar. Daje tyle możliwości. Wszystko mieli aż wióry lecą. A kiedy najbardziej mieli? Gdy emocje zaczynają dochodzić do głosu. Różnorodność emocji nadaje światu barwy. Nie widzi ich większość ludzi, a odczuwa prawie każdy. Wędrują sobie po ciele. Szukają miejsc gdzie można sobie przycupnąć… i czekają czy ktoś zwróci na nie uwagę, czy też mogą w tym miejscu zagościć na dłużej. No i co… jak je tak zostawimy same sobie to zaczynają się z nimi różne przygody :). Emocje lubią co jakiś czas przypominać o sobie. Puk puk. To ja SMUTEK. Jestem w twojej klatce piersiowej. To ja nie pozwalam ci głębiej oddychać. To ja chcę, żebyś mnie zauważył… W takiej emocji wszystko staje się obojętne. Możesz tu zobaczyć jak wygląda nicość.

NICNIECZUCIE

NICNIEROBIENIE

NIEBYCIE

Czy pochłonął cię kiedyś tak bardzo? Jeżeli zaznasz samego dna, takiego z głębi…, to tylko wtedy możesz docenić resztę. Możesz zobaczyć wszystkie strony tęczy. Jak ważny jest smutek przy żałobie i stracie. I nie walcz z nim wtedy. Poczuj go najmocniej jak potrafisz. A gdy się już nasycisz do ostatniej kropli, to wtedy najczęściej pojawia się gniew.

GNIEW to jest dopiero emocja. Jego potencjał jest nieograniczony. To on wyzwala ze stanu apatii, pozwala poczuć jak pulsuje w nas życie. W gniewie jest moc działanie. Tylko jaka jest w tym wszystkim tajemnica? O co chodzi? Emocje domagają się uwagi i pragną się wysycić. Niezaopiekowany gniew znajdzie sobie miejsce w wątrobie albo w jelicie grubym. O tak to są jego ulubione miejsca. Wciąż proszą aby je wyrazić w bezpieczny dla ciała i otoczenia sposób. I wtedy co? Umiesz pokrzyczeć, iść do lasu i się „wydrzeć”? Czy wolisz taką emocję trenować na najbliższych?

A jak myślisz jakie jest ulubione miejsce radości i miłości? Tak to prawda. W sercu. Miłość płynąca prosto z serca jest czysta i bezinteresowna. Czy znasz to uczucie, w którym z miłością i wdzięcznością patrzysz na świat, dziękując Wszechświatu za życie? Tak bez oceniania i szukania dodatkowych historii, zwyczajnie zatapiasz się w chwili obecnej. To czysta miłość do siebie… do życia.

Życie wołam Cię

Życie stawiam się do Ciebie

TERAZ

Pozwól mi proszę tańczyć i śpiewać

Pozwól mi zakochać się w Tobie

Życie kocham cię gdy wirujesz, tworzysz i zmieniasz

TĘTNISZ

Nic nie jest pewne tylko zmiana

Nic nie trwa wiecznie

Więc słyszysz?

Zgadzam się!

TERAZ

Chcę żyć, czuć twoją pulsację w każdej komórce

Tak to jest ten czas

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *